Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2014

Ćwieka mi zabili :)

Przeglądając blogi scrapowe i scrapopodobne natrafiłam na Kartkowe ABC a tam na Ć jak ćwieki.
Pokazuję więc zaćwiekowane cudo.

Kartka sztalugowa ale inaczej = pomysł zaczerpnięty m. innymi od Ewinki.
Trzy ćwieki - środeczki ręcznie motanych kwiatków z dziurkacza z pogniecionego i pociapanego wodą i tuszem papieru, a do tego ćwiekowe serducho ze strzałą.
Listek z drzewa :), brzegi z dziurkacza, papiery z papierniczego, serwetki z takich pod szklanki. A i klej Magic. Serce duże ze sklepu "za 5 zł" a mniejsze z dziurkaczy...




Kartkę zgłaszam na 

Wyzwanie #4 - ĆWIEK



oraz na wyzwanie

UCZUCIA

w Skrapowym Pasie Startowym - ma serduszko, kojarzące się z uczuciem, a poza tym ... z uczuciem tworzona była.





Ponownie lift ScrapManowej kartki w towarzystwie liftu kartki podpatrzonej u Goji TUTAJ.







 Domkowa zakładka. Domkowa, bo w kształcie domeczka, tylko ozdobiona jakoś tak...

 przód
 tył

Oprócz mnie kartki wykonuje Sześciolatka. Oto jej dzieło, a w zasadzie jedno z licznych dzieł... 



Do zobaczenia :)

sobota, 15 lutego 2014

Lift Scrapmana

Dziubałam, dziubałam i udziubałam. Bardzo mi się podoba kartka Scrapmana-Mariusza zaprezentowana TUTAJ . Zachęcana przez Pracownię Rękodzieła  SZOK zrobiłam podróbkę, czyli lift. oto ona:



Fotka co jedna to gorsza, ale zabawa w lifty mi się podoba. 

wtorek, 4 lutego 2014

mgr

Pani B. to od soboty Pani MAGISTER B.
W związku z powyższym dziś uciupałam takie "gratulejszyn".
Ubrałam gumofilce, wzięłam pod pachę Sześciolatkę, przedarłam się przez bagna, chaszcze i pastucha elektrycznego i ... Państwo Magisterstwo wyjechali :( zostawiłam co niosłam i wróciłam do chaty. Bywa tak.

Się odważyłam... poczytałam o co biega w tych całych wyzwaniach, już mi się nie kojarzą z pojedynkami na miecze i szpady więc...
Kartkę zgłaszam na WYZWANIE "Skrawki życia" na blogu Scrapowy Pas Startowy. Przecież magisterka to całkiem spory skrawek życia...