środa, 7 maja 2014

Moc życzeń

Sporo ostatnio kupiłam, teraz oglądam te moje nabytki i oczy cieszę.
Po pierwsze: zaopatrzyłam się w kilka nowych wykrojników, częściowo dzięki Kobietom z grupy na fb, a trochę niezastąpione allegro, i scrap-pasja. Do tego papiery. Najbardziej cieszą mnie te z serii "Różami usłane" ale i innych multum. Odważyłam się też i kupiłam beermat(a?) = nie wiem jak się TO pisze - nabyłam dość cienki, 430g;  format A4. Sizzix cuda z tego mi robi. Wpadłam też na pomysł i przy okazji kupiłam kilka wzorników papieru - mam ok 300 pasków 6cmx21cm z małą dziurką na jednym rogu i naklejką z nazwą (1,5x2cm) na drugim rogu. Zakupy obfocę kiedyś.

Dziś prezentacja kartki "MOC ŻYCZEŃ"







wtorek, 6 maja 2014

Przepis na zakładkę

Parę osób zapytało jak robiłam zakładkę. zakładkę. '
A że kilka lat temu robiłam podobne, to zamieszczam kursik - może Komuś się przyda :)

Najpierw szykuję "potrzebności" tzn schemat, kanwę (tu plastikowa 14) mulinkę, tasiemki
a i filc i jakieś cuda do ozdoby

 potem.... wiadomo trzeba xxx na kanwę namotać

szykuję następnie z plastikowej kanwy takie cienizny, z 1 pełną dziurką, one brzegiem będą

 Przyszywam starannie każdą "dziurkę
 o tu podłożyłam czerwony, żeby ciut lepiej widać było...
 doszywam ozdóbki - lepiej wcześniej doszyć
 i gotowe :)




Ta zakładka "dostała się" mojej Niesamowitej Internetowej Bratniej Duszy. Ciągle marzę o własnej - kiedyś zrobię, ale nie dziś (i jutro też nie).
Podobną robiłam w Wielkanoc na szczególne zamówienie Pana Studenta dla Pani Studentki - niecałą dobę mi zajęło, więc szczególnie pracochłonna nie jest, a podoba mi się.


I inne moje zakładkowe (arcy)dzieła:












a na koniec karteczka - jedna z moich pierwszych

poniedziałek, 5 maja 2014

Jeszcze Wielkanoc

Zaległe wielkanocne kartki.
Niestety, przed wysłaniem szybka sesja, nie sprawdziłam, ogólnie fotograf za mnie bardziej niż marny... ale coś tam widać.
Dzieło wspólne Pani B. i moje. Przy niektórych kartkach dzielnie pomagała Sześciolatka.
A niektóre sama potworzyła.













i facebusiki





... zgłodniałam - jeść idę.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Cudowna niedziela

Dawno nie pisałam, ale przecież obowiązku nie ma :)

Robótkowo bogato było, choć bez szału. Sporo kartek, troszkę zaproszeń komunijnych, a do tego odgrzebałam xxx - stare hobby nadal cieszy, choć ręka czasem odmawia współpracy. 

Według  znaczkowego kalendarza trwa u mnie luty - oprawiłam styczeń i luty jako magnesy na lodówkę, mam wyszyty marzec a zaczęty kwiecień. Do tego błyskawicznie wyprodukowałam zakładkę - na prezent dla ... ale o tym cichosza.





W zasadzie Wielki Post powinien po Świętach trwać - i nie 40 ale 140 dni :)
Radosną Wielkanoc w gronie Rodziny spędziłam, szybko minęły świąteczne dni - zbyt szybko...

Z "kościołowych" spraw - nowego Biskupa będę miała - Biskup Zbigniew Kiernikowski - na Jego bloga przy okazji zapraszam. Postać niby kontrowersyjna. Piszę "niby" bo jeszcze nie miałam okazji osobiście poznać, a to co wypisują o Nim inni... jedni kochają inni ... nie kochają. Tak czy inaczej sprawia wrażenie Osoby, obok której nie da się przejść obojętnie